10 Edycja suedeckiej żylety

Oczywiście, może Was zastanawiać co Beskida robi na Sudeckiej Żylecie, jednak odpowiedź jest bardzo prosta. To tutaj zaczęło się nasze długodystansowe wędrowanie. Do dziś pamiętam jak z pewną pogardą podchodziłem do szczytów na trasie
4 edycji Żylety (Zima 2018). Borowa? Proszę co to jest, to jest góra? To jest jakaś popierdółka, przecież to jest 400m niższe od Gubałówki. Śmiech na sali. Albo Waligóra. Proszę Was w klapkach tam zimą wejdę. Oj nauczyła mnie pokory Żyleta :). Potem przyszła kolej na 5 edycję, pierwszą naszą letnią. Pamiętam jak chciałem "zatłuc" Marcina na podejściu na Rybnicki Grzbiet (nie ostatni raz zresztą). 
Potem była 6, 7, 8 i 9 edycja. Za każdym razem zapisywaliśmy dobrowolnie, bez przymusu, walcząc z czasem podczas zapisów i za każdym razem przeklinałem autora tras. 
A potem gdy zaczynaliśmy snuć plany Beskidy poprosiliśmy o wskazówki kogo? Tak, tak Marcina Wiącka. Nie mogło nas zatem zabraknąć na kolejnej, jubileuszowej edycji Sudeckiej Żylety. No i ważne dla Was kochani, naszym mentorem był Marcina z Sudeckiej Żylety - to zobowiązuje!!!!
Relacja z trasy Żyletki już niedługo.